Wędrujące jądra PDF Drukuj Email
Utwory - Opowiadania
Wpisany przez Hinc Emilia   
Piątek, 19 Marzec 2010 23:19


Wędrujące jądra

 

Filip Lewandowski rozpaczliwie rozglądał się po pomieszczeniu. Lekarz siedział za biurkiem i spokojnie wypełniał recepty. Zależało mu, żeby zdążyć ze wszystkim, bo Hanka tego dnia miała smażyć naleśniki. Lewandowski szukał czegokolwiek, aby móc zawiesić na tym oko i nie czuć się głupio. Ale nie znalazł nic, prócz plakatu przedstawiającego poskręcane jelita. Jeśli wierzyć napisom naplakacie, skręcenie jelit mogło powodować gazy.

-Z czym pan do mnie przychodzi?- zapytał lekarz nie odrywając się od swoich czynności.

-Panie doktorze. Jest pan ostatnią deską ratunku. Byłem już u wielu doktorów, ale nikt nie był w stanie mi pomóc –płaczliwym głosem nakreślił Lewandowski – Nie mogę się  ustabilizować! Jak Boga kocham, chcę. Chcę tego bardzo. Bo i dzieci, i dom, i tego. Ale nie mogę.

-Rozumiem – pokiwał głową smutno lekarz – A czym to się objawia?

Lewandowski usadowił się wygodniej na krześle. Założył ręce na brzuchu i zastanowił chwilę, by jak najlepiej wyłuszczyć sprawę.

-Już myślę,żekobieta się nada. Ładna,to i kocham, ciepła taka kluseczka. Uprasuje jak trzeba, ciałko zgrabne, mięciutkie. Nic tylko kochać. Ale nie daj Bóg tylko o ślubie pomyślę, to już się u niej więcej nie zjawię.

-Rozumiem – powtórzył lekarz i wyglądał naprawdę na takiego, co rozumiał – Kiedy morfologia była robiona? Zresztą i tak dam skierowanie. To na świeżo trzeba. Zęby ma pan zdrowe?

-Zęby ogólnie tak, chociaż dwójka mi się wyszczerbiła za dzieciaka.

Lekarz nie zapytał już o nic. Zabrał się za swoją ulubioną czynność i zaczął wypełniać papiery. Na stole pojawił się biały plik ze skierowaniami. Lewandowski miał stawić się u laryngologa, endokrynologa, ortodonty oraz ortopedy. Oprócz tego dostał skierowanie na usg brzucha oraz tomografię komputerową mózgu. Obok białego pliku zjawił się pliczek różowych recept.Pacjentowi przepisano tussicom, chlorchinaldin, telfast oraz melisę. Lekarz wręczył papieryLewandowskiemu, poklepał po plecach i z przepraszającym uśmiechem wydusił:

 - A teraz szanowny panie, pan wybaczy, ale naleśniki.

Pacjent zapakował lekarskie pliczki do teczki z aktami, bowiem do przychodni wybrał się zaraz po pracy. Pierwsze kroki po wyjściu z gabinetu skierował do rejestracji,gdzie zrealizował swoje pliczki. W korytarzu doczekał się dalszego ciągu historii z poskręcanymi jelitami. Okazało się, że częste wzdęcia mogą wywołać raka, zaś najlepszy na nie, w szczególności na skręcone jelito, jest gazaret.  

Następny tydzień Filip spędził na wizytach u lekarzy specjalistów.Pozwolił prześwietlić swój mózg, zgodził się także na napromieniowanie klatki piersiowej. Mniej chętnie poddał się lewatywie i przepychaniu korków w uszach.Po kilkudniowym maratonie lekarskim, mężczyzna stawił się ponownie w przychodni. Uzbrojony w zdjęcia rentgenowskie i wydruki z wynikami badań, czuł się dużo pewniej niż za pierwszym razem. Właściwie zaczął nawet myśleć o lekarzu z pewną pogardą. Mimo to usiadł na krześle i spokojnie czekał, aż doktor przestanie pisać.

-Pomidorowa dziś dobra. Jak lubię. Hania miała na targ po pomidory iść – rozmyślał głośno lekarz. Myśl mocno go pobudziła, aż zamachnął się tak, że napisał „m” w słowie migrena bardziej zamaszyście niż zazwyczaj.- No co tam, co tam pan ma?

Lewandowski chrząknął i wręczył doktorowi swoje dokumenty. Lekarz obejrzał wszystkie dokładnie, cmokając kilka razy. Cmok skutecznie pozbawił pacjenta animuszu, bowiem taka reakcja lekarza nie wróży nic dobrego.

-Już wszystko jasne, drogi panie. Wszystko jasne. Aparat na zęby może pan zdjąć. To to nie to.Zapobiegawczo, znaczy profilaktycznie można założyć, ale w tej sytuacji sprzęt na zębach nie jest potrzebny.

-Co mi jest doktorze? – Lewandowski wyciągnął szyję ku uzdrowicielowi – zniosę najgorszą prawdę, ale muszę ją znać. Niech mnie już pan nie nęka, nie trzyma w niepewności.Myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest, żebym ja wiedział.

-Drogi panie, znalazłem przyczynę pańskiej niemożności ustabilizowania przez pana. Ma pan wędrujące jądra. I one tak wędrując po całym ciele, sieją zamęt. Jak wiadomo –kontynuował lekarz – jądra połączone są bezpośrednio z mózgiem. Że przypomnę nie tak znów dawne odkrycie Joella i Swansona. Nobel za to. Połączone siecią drobnych pajęczynek, które wiodą przez całe ciało. Z dołu do góry czyli nitek nerwowych. A pana jądra wędrują. Włóczykije – uśmiechnął się szeroko doktor –przesyłają do mózgu informacje, ze pacjent czyli pan, też musi wędrować. Absolutnie nie stać w jednym miejscu, nie stać w jednej kobiecie!

Lewandowski słuchał z niedowierzaniem lekarza. Jego twarz była blada, pozbawiona krwistości.Złapał haust powietrza i zapytał z trwogą:

-Czy to można jakoś leczyć?

-Tak – odpowiedział lekarz, a w gabinecie zapachniało pomidorową.

                                                       

 


Pokaż inne publikacje tego Autora..

Logowanie





Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?
Załóż swoje konto!

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 15 gości 

Imieniny


19 Maja 2012
Sobota
Imieniny obchodzą:
Augustyn, Celestyn,
Iwo, Mikołaj,
Pękosław, Piotr,
Potencjana
Reklama:
Reklama
Reklama: