Poranek na wyspie PDF Drukuj Email
Utwory - Poezja
Wpisany przez Anna Kozłowska   
Sobota, 14 Marzec 2009 11:23


Z ramion Morfeusza wyrwał mnie poranku brzask
letni promień musnął twarz jeszcze mrokiem osłoniętą
bryza napełniła moje piersi szczodra swoich łask
budzę się wraz z wyspą do chwili nocą pochłoniętą
Lotni towarzysze wychwalają stwórcę ponad chmury
ciężkie ramiona palmy chylą się ku plaży.

Naraz się rozpada obraz ten jak runą mury
gdzie kiedyś było bezludnie-teraz wiele twarzy.
Jakiś warkot zewsząd otacza mnie i dławi
bryza zaczarowana jak w krew słodkie wino
a dusza do chwili z mieczem-od miecza krwawi
żegnaj El Dorado, witaj Marności Kraino.

 

Konkurs

 {mxc}

 

Zmieniony: Środa, 01 Kwiecień 2009 14:32
 


Pokaż inne publikacje tego Autora..

Logowanie





Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?
Załóż swoje konto!

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 24 gości 

Imieniny


5 Lutego 2012
Niedziela
Imieniny obchodzą:
Adelajda, Agata,
Aga, Albin, Izydor,
Jakub, Jan,
Justynian, Paweł,
Piotr,
Strzeżysława
Reklama:
Reklama
Reklama: