|
Utwory -
Poezja
|
|
Wpisany przez Anna Kozłowska
|
|
Sobota, 14 Marzec 2009 11:37 |
Codziennie nabieram w dłonie chłodną morską wodę codziennie podziwiam wysp zielonych dziewiczą urodę przemierzam plaże złocistym kocem spowite jestem codziennie, z każdym wieczorem i każdym świtem. Bosymi stopami masuję wilgotne belki pomostu obrysowuję wzrokiem brunatne połacie wodorostów muskam każdą muszlę wyniesioną z piersi morza jestem codziennie, jak ranna i wieczorna zorza. Wznoszę się ponad lazur bezmiaru morskiej topieli brodzę w łagodnych chmurach horyzontu imaginacji spoglądam jak w tafli moje martwe oblicze się ścieli spoglądam jeszcze raz dokoła... to tylko wielki świat na małej ilustracji. 
{mxc}
|
|
Zmieniony: Środa, 01 Kwiecień 2009 14:30 |