| Inkarnacją |
|
|
|
| Utwory - Poezja | |||
| Wpisany przez Anna Kozłowska | |||
| Poniedziałek, 16 Marzec 2009 15:08 | |||
|
Żyję... i jednym jedynym się wydawało
od pustej kartki, pierwszy raz serce zadrżało tchnienie dławiące i powiew wiatru pierwsze były w próżnej skrzyni skarby życia mego się skryły. Jeden moment-nic nie znaczący...wzywający! Jakieś drewno na wodzie, trunek gardło żrący szmaty na drągach, przyśpiewki banałem kują. Z innego świata głuche głosy nawołują... Kogo wzywają? Poczciwego marynarza co przy sterze stał, gdy statek tonął bezwładny? Czy złego, wyjętego spod prawa korsarza co wolnym chciał być, choć złoczyńca bezprzykładny? Kimkolwiek on był, dziś duszę moją nawiedza... ...pierwiastek morskiego życia we mnie rozkwita nie dla mnie praktyka, więc zostaje mi wiedza. Każdy jasny wschód słońca przy sterze mnie wita... Korab lśni w promieniach, rum cenniejszy od złota żagle na maszcie drżą, szanty to moja rota.
|
|||
| Zmieniony: Środa, 01 Kwiecień 2009 14:32 |










