Monolog podsłuchany PDF Drukuj Email
Utwory - Poezja
Wpisany przez Bożydar Jefrem   
Poniedziałek, 23 Marzec 2009 18:18


Znów wiosna kości kota wygrzewa,

znów pąkami trzeszczą drzewa,

już można otworzyć okna na oścież,

już można zapatrzeć się na przechodniów.

 

Majaczysz w przygarbionej bramie,

wspomnieniem chłodu w futrzanej czapie,

czas nie był dla Ciebie łaskawy,

zresztą może bardziej dla mnie.

 

O, już samotności cienka zupka bulgocze

na naszym kiedyś, wyleniałym piecyku,

właściwie nie czuje już głodu

ale jem, z przyzwyczajenia po trosze,

i chyba za Twoje zdrowie.

 

Obiecywałam w drewnianym, spróchniałym kościółku;

dziś nie wiem sobie mocniej, czy Bogu;

słów już wspólnych, dla nas nie znaleźć,

a tak by się chciało pogadać.

 

I nie wiem czy wiarołomstwa się boję,

czy już tak bardzo zapadłam w grób tej chaty,

za życia, bez życia, ksiądz, żałobnik i zmarły,

ja – wszechstronna uczestniczka pogrzebu.

 

I łzy nad tym zdjęciem spłowiałym,

i słowa przez sen mamrotane;

i kot stary którego nie wziąłeś

zrzucając na mnie i winę i karę.

Zmieniony: Poniedziałek, 23 Marzec 2009 21:48
 


Pokaż inne publikacje tego Autora..

Logowanie





Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?
Załóż swoje konto!

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 15 gości i 2 użytkownik 

Imieniny


19 Maja 2012
Sobota
Imieniny obchodzą:
Augustyn, Celestyn,
Iwo, Mikołaj,
Pękosław, Piotr,
Potencjana
Reklama:
Reklama
Reklama: