| Po polskochłopsku |
|
|
|
| Utwory - Poezja | |||
| Wpisany przez Bożydar Jefrem | |||
| Czwartek, 26 Marzec 2009 10:45 | |||
|
Tak po polskochłopsku napiłem się wódki pod kiszonego, ze szklanki, tak siarczyście splunąłem na drogę, z takim uczuciem kurwą rzuciłem.
z taką mocą zacisnąłem pięści, taką bluznąłem wiązanką w kierunku tych wszystkich którzy nie robią mi dobrze; (raczej źle, po złości, na przekór), że aż Zenek zadrżał ze strachu i wsparł się o wiatę przystanku.
Kiedy wszystko co było już pękło, wróciłem ze śpiewem na ustach, do domu, pan i władca na włościach, zasiadłem „zmęczony” w fotelu.
I wpatrzony w Ciebie już śpiącą, dałem sobie w mordę – tak po męsku; złożyłem pocałunek na czole i że nigdy więcej łamiącym się głosem.
Taka polskochłopska przysięga; wiążąca, dopóki znów nie poczuję potrzeby splunięcia na drogę, wzmocnienia kurwą egzystencji.
{mxc}
|
|||
| Zmieniony: Czwartek, 02 Kwiecień 2009 12:29 |









