| Świt (z cyklu miasto) |
|
|
|
| Utwory - Poezja | |||
| Wpisany przez Bożydar Jefrem | |||
| Piątek, 27 Marzec 2009 22:55 | |||
|
Kanonadą ciszy zasypane miasto osiada jak puch na wargach, w pochodniach latarń zaklęte wieczorne modlitwy i poranne przekleństwa szukających miłości, pośród drżących powiek okien kamienic spleśniałych starością.
Świt rodzi się w bólach, na klęczkach błagalnik u stóp ołtarza, zaciera przemarznięte ręce pierwszym tupotem stóp na schodach.
Przekrwawione słońce spija gęsty, mroczny oddech asfaltów, pożądliwie chłonąc resztki ciepłych snów spod powiek.
Dzień spracowaną dłonią chodników i ulic unosi nocy żaluzje, bezwstydnie zerka w zakamarki szaf i łóżek.
|
|||
| Zmieniony: Sobota, 28 Marzec 2009 13:07 |









