Zakup PDF Drukuj Email
Utwory - Poezja
Wpisany przez Bożydar Jefrem   
Wtorek, 02 Czerwiec 2009 12:59


Kupiłem na placu targowym,

woniejącym pomarańczami,

nimb i skrzydła cherubina,

sprzedawca w mocy taniego wina

zaklinał się że mało ich używał,

jako prawowierny izraelita

pilnował tylko drzewa życia.

 

Sprzedaje bo musi, bez pracy

odkąd Ewa, nie upilnował,

kto by takiego strażnika wynajmował,

wąż i jedna słaba kobieta.

Nimb tak po prawdzie to znalazł,

gdzieś w bliskich okolicach raju

więc za półdarmo go oddaje.

 

Gdybym zechciał to ma jeszcze

na składzie trąbę archanielską,

nie bez obaw, była już niepotrzebna,

no lekko przerdzewiała i pogięta,

ale jeszcze można zadąć.

 

Iść już musi, no chleb kupić,

i  do popicia,

trza mieć coś z życia,

             i zapomnieć.

 

Odszedł chwiejnym krokiem

mrucząc  pod nosem,

błogosławieństwo lub przekleństwo

a może tylko prośbę?

 

Konkurs

 {mxc}

 

Zmieniony: Wtorek, 02 Czerwiec 2009 13:06
 


Pokaż inne publikacje tego Autora..

Logowanie





Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?
Załóż swoje konto!

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 24 gości i 2 użytkownik 

Imieniny


5 Lutego 2012
Niedziela
Imieniny obchodzą:
Adelajda, Agata,
Aga, Albin, Izydor,
Jakub, Jan,
Justynian, Paweł,
Piotr,
Strzeżysława
Reklama:
Reklama
Reklama: