| Nie braknie |
|
|
|
| Utwory - Poezja | |||
| Wpisany przez Bożydar Jefrem | |||
| Poniedziałek, 13 Lipiec 2009 22:58 | |||
|
Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE MicrosoftInternetExplorer4 /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-theme-font:minor-fareast; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin; mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; mso-bidi-theme-font:minor-bidi;} „Cham, chamem” – jak mawiał Zagłoba, a potem przyszło rozczarowanie, wraz z nabytą wiedzą, próżno szukać wspomnień na stepie, co najwyżej pale na które wbijano buntowników.
Nie widzi oko co czyni ręka więc pozostaje bez winy, kara i tak będzie lekka partia szachów z Czyngis chanem, tymczasem w Chinach rok krowy, pomiędzy godziną psa a świni nie dodajemy wina do wody, ani mąki do chleba.
Nie rzucim ziemi skąd nasz ród, (a już na pewno nie rzucim do rana), zresztą znów może jakiś cud, i tak nie braknie ziemi na grób, wódy, kiełbasy i jajek.
|










