| Eohippus |
|
|
|
| Utwory - Poezja | |||
| Wpisany przez Bożydar Jefrem | |||
| Środa, 22 Lipiec 2009 00:37 | |||
|
Chłopi nadal pędzą bimber, bo tańszy a i do sklepu daleko, zresztą nijak im konno, bez kolczyków, deszcz umiera tak młodo a źrebię trzeba odbierać rodzicom.
Poetów dławi zgaga wczorajszych rozmów, kac ewoluuje w stronę moralnego, defibrylacja liryki utopionej w niedokończeniu i szybka podróż do monopolowego.
Życie pisane dużą literą rzadko się zdarza, a i pomniki dość łatwo usunąć, cokoły – te są bardziej trwałe, tylko że nikt ich nie pyta o zdanie.
Tymczasem znów trzeba zaorać i zasiać, tak aby starczyło na zacier i śliwki w sadzie powoli dojrzeją, znów będzie można zrozumieć smutny wzrok Karego.
|
|||
| Zmieniony: Poniedziałek, 03 Sierpień 2009 23:46 |









