| Niedojrzałość i towarowy |
|
|
|
| Utwory - Poezja | |||
| Wpisany przez Bożydar Jefrem | |||
| Piątek, 02 Październik 2009 14:07 | |||
|
Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE MicrosoftInternetExplorer4 /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-theme-font:minor-fareast; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin; mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; mso-bidi-theme-font:minor-bidi;}
Pociąg gładko spłynął po szynach, i mocna kawa do gardła, (kilka kropel zresztą na dywan), i ta noc znów nie jest martwa chociaż przecież ją zabiłem.
Księżyc kretyn wciąż uśmiechnięty drąży dziurę w zasłonach i szybach, swoim blaskiem zalewa ciemność, którą chciałem dziś pielęgnować, dużą dawką dymu okadzać.
Czuje w kościach idące zmiany może nie tylko w pogodzie, walę głową w bębenek blaszany zawieszony pomiędzy ścianą a ścianą.
Jeszcze piwo kłamstwa pod mostem miłości, skrycie, łapczywie wypiję - ku zaprzeczeniu dorosłości, niechże sobie nie myślą, że mogą wymagać odważnych decyzji.
Czasami wiem, że to jest życie, czasami, że tylko namiastka.
Pociąg zamarł gdzieś, u granic miasta.
|










