| Ulotna |
|
|
|
| Utwory - Poezja | |||
| Wpisany przez Adam Machoczek | |||
| Piątek, 11 Marzec 2011 18:39 | |||
|
Nie widziałem jej, jak weszła, usiadła, rozebrała się, wyciągnęła na materacu - Pieść mnie. Oderwałem wzrok od ekranu, migotał wiadomościami i pocztą. Przetarłem okulary. - No chodź. Potarłem szybko ręce i przykucnąłem. Położyłem dłoń w zagłębieniu łopatki. - Jeszcze masz zimne. Pocałowałem jej szyję i przyłożyłem dłonie do ust. Zawsze pojawiała się znikąd, niecierpliwa. Rozmasowałem skórę wzdłuż kręgosłupa. Aksamitna, gładka, młoda. - Tak dobrze, nie przestawaj. Włączył się biper - może ważne - pulsuje czerwienią, ponagla. - Zrób tak na pośladku. Z wahaniem przesuwam rękę w dół. A jeśli muszę jechać? Wyciąga się, pręży pod mymi dłońmi. Muszę. Wstaję, podchodzę do komputera. "Twoja promocja to 5 groszy rabatu. Wyślij sms". Odwracam się, lecz jej już nie ma. Ciepłe wgłębienie i dni oczekiwania. Cholerne reklamy.
|










