|
Utwory -
Poezja
|
|
Wpisany przez Adam Machoczek
|
|
Poniedziałek, 14 Marzec 2011 19:53 |
Dzień był wietrzny, zimny, nieprzyjemny. Siedzieli wśród traw przykuleni. Wybrała jego ramię, by oprzeć swą głowę, siebie, swoje życie. Dlaczego ty? Nie potrafiła odpowiedzieć. Siedziała wsłuchana w jego serce. Daleko świat dudnił swym jazgotem i blichtrem. Było tyle dróg, na których mogli zbłądzić. Tyle skrzyżowań, które mogły ich rozdzielić. Jedno wiedziała - iść z nim. Pragnęła tego. Pragnęła jego głosu, spojrzenia. Tego, że niekiedy niedobry był dla niej. Siedzieli przykuleni. Miała dłoń w jego dłoni. Serce w jego sercu. I to wystarczyło. By iść.
|